Eko Klub

darowizna

wybierz kwotę darowizny
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł

Przekaż dobrowolną darowiznę:



Co chce powiedzieć Ci Twój kot? Słownik zwierzęco-ludzki

Koty to indywidualiści. Chodzą własnymi ścieżkami, przychodzą do nas tylko wtedy, kiedy to one tego chcą. Ich zachowanie często wskazuje na to, że nasz dom należy do nich, a nas potrzebują jedynie do napełniania miseczki świeżą karmą i opłacania rachunków za wygodne mieszkanie. Cóż, gdyby tak było, nie wykształciłyby specjalnego systemu dźwięków, dzięki któremu komunikują się właściwie tylko z ludźmi. Już to dyskwalifikuje koty jako istoty samolubne i czyni naszą więź z tymi puchatymi mruczkami niezwykle wyjątkową. Kot, tak jak pies, może być naszym najlepszym przyjacielem. Dlatego też powinniśmy nauczyć się rozpoznawać sygnały, które nam wysyła. To może zapewnić nam jeszcze lepszy kontakt ze zwierzakiem, który z pewnością się za to odwdzięczy.

Koci język jest zdecydowanie bardziej złożony, niż może nam się wydawać. Składają się na niego przeróżne dźwięki o wielu tonacjach, zarezerwowanych dla określonych sytuacji i reakcji. Jak wspominałam wcześniej, zwierzęta te posługują się dźwiękami, które zostały zarezerwowane specjalnie dla człowieka – i jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kocich odgłosów, czyli miauczenie. Badania naukowe wykazały, że koty miauczą jedynie do ludzi, a dla przedstawicieli swojego gatunku mają zarezerwowaną gamę całkiem innych odgłosów. Tak głośne „gadanie” jest spowodowane chęcią zwrócenia naszej uwagi albo na nie same, albo na coś, czego właśnie od nas potrzebują… lub też z powodu zachcianki, która jasno sugeruje, że za pustą miseczkę należy nam się nagana. Innym sposobem komunikacji jest mruczenie: naukowcy do dziś nie wiedzą w jaki sposób koty są zdolne do wydawania takiego odgłosu, jednak nieodmiennie kojarzy się on z oznaką zadowolenia u kota. Dźwięk ten działa też uspokajająco, gdy kocia mama mruczy do swoich dzieci. W ten sposób również próbują uspokoić same siebie, gdy odczuwają ból i gdy dzieje się coś poważnego, dlatego też każdy właściciel kota powinien mieć świadomość, że pomrukiwanie jego pupila nie zawsze oznacza radość. Bardzo łatwo jest rozpoznać, gdy kot jest zły i lepiej go nie drażnić – zwierzę bardzo jasno określa swoje emocje poprzez parskanie i prychanie. Czasem się zdarza, że jest to dźwięk poprzedzający wrzask, który bardzo często towarzyszy kociej bójce. W czasie posiłku może się zdarzyć, że zwierzę będzie wydawać niski, gardłowy, przeciągły odgłos. W ten sposób chce nam zakomunikować, że nie życzy sobie towarzystwa podczas posiłku, a już na pewno się nim z nami nie podzieli. W ten sposób mówi „spróbuj zabrać mi zdobycz, a pożałujesz!”

Prócz masy różnych odgłosów koty komunikują się z nami również za pomocą mowy ciała. Jak u niemal wszystkich czworonogów, jedną z najważniejszych ról odgrywa tutaj koci ogon. Poruszanie nim bardzo często jest mylnie interpretowane jako oznaka irytacji: w niektórych przypadkach faktycznie tak jest, jednak nie zawsze, ponieważ w ten sposób okazuje również swoje zainteresowanie. Szczególną uwagę powinniśmy na to zwrócić w czasie głaskania kota. Jeżeli zaczyna on ruszać ogonem na boki, to komunikuje nam, że „jest miło, jednak nie mam dłużej ochoty na pieszczoty”. Najlepszym wyjściem jest po prostu zostawienie zwierzęcia w spokoju i wtedy obie strony są zadowolone. Jeżeli jednak źle zinterpretujemy, bądź zignorujemy jego zachowanie, może skończyć się to kategorycznym sprzeciwem ze strony pupila, wyrażonym poprzez wbicie zębów lub pazurów w głaszczącą go rękę. Zignorowałeś pokojowy przekaz? To teraz masz za swoje! Nieporozumienie może nastąpić również wtedy, gdy kot przewraca się na grzbiet i pokazuje brzuch. O ile u psów jest to jasna informacja, że ma ochotę być drapany, tak koty okazują nam w ten sposób zaufanie i na swój sposób nas testują – jeżeli dotkniemy brzucha, skutecznie nadszarpniemy to zaufanie i znów może się to skończyć bolesnym podrapaniem.

Gdy ogon jest podniesiony do góry, kot informuje o swoim zadowoleniu i pewności siebie, w ten sposób mówi też, że cieszy się, że nas widzi. W chwili, gdy jest najeżony i kojarzy się ze szczotką – niezawodny znak, że zwierzę jest rozwścieczone lub przerażone, jeżeli ogon jest dodatkowo wygięty w pałąk. W takich chwilach stroszy również sierść na grzbiecie. Wszystko po to, aby wydawał się jeszcze większy i tym samym groźniejszy dla ewentualnego przeciwnika. Delikatne oznaki irytacji można rozpoznać po powolnym poruszaniu ogonem, natomiast zainteresowanie i napięcie – gdy jest on ustawiony poziomo i drga jedynie jego końcówka.

Wiele możemy też wyczytać z mimiki naszego zwierzaka. Gdy uszy są postawione do góry, jego pyszczek się nie marszczy, to znak, że zwierzę czuje się komfortowo. Gdy szeroko otwiera oczy, uszy i wąsy kieruje jeszcze bardziej do przodu, najwyraźniej jest czymś zainteresowany. Gdy pyszczek jest pomarszczony, a uszy płasko przyciśnięte do głowy, nas zwierzak jest mocno czymś podenerwowany lub przestraszony. Wtedy też po całej jego sylwetce widać, że coś jest nie tak: nie usiądzie ani nie położy się w pozycji, w jakiej mógłby się rozluźnić. Przyjmuje taką pozycję, która pozwoli mu natychmiast się podnieść i ruszyć do ataku lub ucieczki. Wtedy kuli się, wsuwając mocno łapy pod siebie.

Czy koty są obrażalskie? Można tak powiedzieć, gdy my chcemy go pogłaskać lub się z nim pobawić, a on po prostu odwraca się do nas tyłem. To jednak nie jest tyle obrażanie się, co po prostu informacja, że zwierzę nie ma w tej chwili ochoty na kontakt z nami. Jest to metoda, w której powinniśmy naszego kota naśladować: jeżeli obecnie nie mamy czasu się nim zająć lub kategorycznie odmawiamy spełnienia kolejnej zachcianki: odwróćmy się do niego plecami. Dla kota będzie to zdecydowanie jaśniejszy komunikat, niż irytowanie się czy odpychanie go.

Koci język jest zdecydowanie bardziej bogaty niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić. Podobnie jak w przypadku psów, podstawą jest baczna obserwacja zwierzęcia i zrozumienie, że nie każde odruchy można interpretować tak samo, jak w przypadku naszych szczekających pupili. W końcu są to dwa zupełnie różne gatunki i posługują się zupełnie różnymi językami. Przyjaźń z kotem jest możliwa – pod warunkiem, że zrozumiemy jego naturę i nauczymy się rozpoznawać to, co chce nam on powiedzieć.

Auto: Agnieszka Wojcieszek    Data publikacji: 28 lutego 2017    Dodano w kategorii: WYDARZENIA

AMBASADORZY

Fundacja Centaurus

Fundacja Centaurus

ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488
PKO BP SA 13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Dziękujemy za każdą pomoc!